
Windsurfing jako dyscyplina ma już kilka dekad za sobą, obecnie jest także bardzo popularny w Polsce. Prostota, możliwość zrobienia postępów w krótkim czasie, łatwość transportu, to tylko kilka powodów tej popularności. Jednak największym argumentem, przemawiającym za windsurfingiem, to z pewnością wrażenia i zadowolenie z własnych postępów.
Najlepsze warunki do windsurfingu, podobnie jak w przyadku kite’a, panują na Półwyspie Helskim od strony Zatoki Gdańskiej- windsurfingu tez uczy się znacznie łatwiej i szybciej, jeśli w razie upadku mamy grunt pod nogami. Pozwala to zachować siły i zapewnia poczucie bezpieczeństwa. Poza tym, jeden z trudniejszych elementów, jakim jest start „z wody”, łatwiej opanować mogąc się odbić jedną nogą na płytkiej wodzie. Jednakże nic nie stoi na przeszkodzie, aby stawiać swoje pierwsze kroki na dowolnym jeziorze, nawet na osłoniętych np. drzewami, gdzie nie ma zbyt dużo wiatru. | |
Niewielu pewnie wie, że windsurfing ma swojego „zimowego brata”. Jest nim iceboard, czyli deska wyposażona w płozy z tym samym żaglem, którego używa się latem i tak samo można dobierać sobie wielkość żagla odpowiednio do siły wiatru. Należy tu pamiętać o kasku, który nie jest potrzebny latem na wodzie. Jednak przy takich samych prędkościach uderzenie o lód może być znacznie bardziej niebezpieczne.
Jeśli chodzi o miejsce do uprawiania iceboardu, to ma tu zastosowanie wszystko to, co się tyczy bojerów- czyli potrzebny jest tylko lód i wiatr. A więc uprawia się go na zamarzniętych jeziorach lub zatokach.
Deska do tego sportu, tak jak bojer, ma trzy płozy, przednia może być "na sztywno", lub ruchoma sterująca. Można nawet używać zamiast przedniej płozy przyciętą do odpowiedniej długości nartę. Konstrukcja jest zatem stabilna, nie wymaga tak wyćwiczonej równowagi, jak na klasycznym windsurfingu. |